
Światowych wojen u nas dostatek
Współczesna historiografia notuje dwie wojny światowe w dziejach ludzkości – obie w pierwszej połowie XX wieku. Tymczasem uważne pochylenie się nad szeroką panoramą tychże dziejów każe zauważyć ich znacznie więcej. Czyż bowiem nie był wojną globalną zbrojny konflikt rozgorzały na początku XVI stulecia, wkrótce po rewolucyjnym wystąpieniu Marcina Lutra? Konflikt, który ogarnął nie tylko Europę, ale z miejsca rozlał się szeroko po właśnie odkrywanym Nowym Świecie – by gdzie tylko protestant natknął się na katolika lub katolik na protestanta, z miejsca brali się za łby, aż się kurzyło. Od Saksonii po Makau, od Brazylii po Cejlon i na wszystkich morzach – aż do XVIII wieku, kiedy oświeceniowy ateizm wygasił żar w duszach chrześcijan. A rozpoczęta dziewięć wieków wcześniej ekspansja islamu – czy też nie była światową wojną? Przecież zawsze na











